wtorek, 27 grudnia 2016

Świąteczny bigos z wolnowaru

Witajcie kochani... Jak to mówią "święta, święta i po świętach" i pewnie jak ja,  macie narazie dosyć jedzenie i gotowania. Mam jednak dla Was dawno już obiecany przepis na świąteczny bigos, a że z wolnowaru to nie narobicie się zbyt dużo. 

Naprawdę polecam...


Składniki na 3.5l:

* 400g kiszonej kapusty 
* 400g świeżej kapusty 
* gruby plaster boczku 
* około pół kilo łopatki lub karkówki 
* około 30cm kawałek dobrej kiełbasy 
* 1 cebula
* 2 garści suszonych grzybów 
* 4 liscie laurowe 
* 4 ziela angielskie
* pieprz 
* 2 łyżeczki koncentratu pomidorowego 

Kiełbasę obrać ze skory, mieso wypłukać i osuszyć. Nastepnie mieso, kiełbasę i boczek pokroić. Tak przygotowane miesa podsmażyć z cebula na patelni z odrobiną smalcu. 

Wolnowar włączyć na auto, włożyć kiszoną kapustę (kapustę można wypłukać aby nie była taka kwaśna). Świeżą poszatkować i wymieszać z kiszoną. Dodać liście laurowe, ziele angielskie i kilka ziaren pieprzu. 

Podsmażone mięsa dodać do kapusty wymieszać, podprawić koncentratem pomidorowym i przykryć. Gotować przez około 10 godzin. W połowie gotowania zamieszać. 


Smacznego... 

środa, 21 grudnia 2016

Świateczne pierniczki bez glutenu

Do świąt już tylko 3 dni. W domach uroczy zapach suszonych grzybów, piernika i ulubionych świątecznych smakołyków... . Czekamy na te chwile cały rok. Ja też kocham ten czas i jak dziecko cieszę się każdą chwilą. 
Dziś mój czas spędziłam na dekoracji świątecznych pierniczków,  bo jak większość z Nas nie wyobrażam sobie świat bez tego smakołyka. 
Pierniczki, których przepisem się zaraz podzielę są kruche i bardzo aromatyczne idealne na choinkę albo świąteczny stół. A zamknięte w szczelnym pojemniczku mogą być przechowywane do 3 tygodni. 

Naprawdę polecam :). 



Składniki:

- ok. 500g maki bezglutenowej + maka do podsypywania (200g mąka gryczana, 150g mąka ryżowa, 60g mąka kukurydziana, 50g mąka ziemniaczana, 40g złocistego siemienia lnianego) 
- 2 łyżki kakao
- 100g dobrego miodu
- 2 łyżki melasy trzcinowej
- 1/2 kostki masła 
- 3 żółtka od szczęśliwych kur
- 2-3 łyżki gęstej śmietany 
- 2 łyżeczki sody oczyszczonej
- domowa przyprawa piernikowa (po 1 łyżeczce cynamonu i goździków, po 1/2 łyżeczki kardamon i imbiru, 1/3 łyżeczki kurkumy, szczypta drobnego czarnego pieprzu, szczypta gałki muszkatołowej) 
- szczypta soli.




Masło, miód, melasę, przyprawy i kakao podgrzewamy mieszając aż powstanie gładka masa. Odstawiamy do lekkiego ostudzenia. 
Sodę rozpuszczamy w 2 łyżkach wody i dodajemy do masy. Następnie dodajemy po żółtku, energicznie mieszając. 
Dosypujemy maki, mieszamy a następnie ugniatamy na stolnicy. Ciasto może wydawać się suche dodajemy więc trochę śmietany. 
Zagniatamy na gładkie ciasto. 

Rozwałkowujemy na grubość 5-7mm i wykrajamy ulubione formy. Blachę smarujemy lekko masłem i wkładamy papierem do pieczenia.

Pieczemy około 10 do 15 minut w piekarniku rozgrzanym do 180°C. Gotowe pierniczki odstawiamy do całkowitego ostygnięcia a następnie dekorujemy. 

Ja swoje udekorowałam lukrem* waniliowym i czekoladowym. Pierniczki polewamy lukrem i odstawiamy do zastygnięcia. 


* lukier waniliowy - dowolna ilość cukru pudru, kilka kropli esencji waniliowej; dodajemy powoli wodę aż uzyskamy lejącą konsystencję; do wersji czekoladowej dodajemy łyżeczkę kakao. 



Wesołych Świąt... 

wtorek, 22 listopada 2016

Mus jabłkowy z rodzynkami i cynamonem (z wolnowaru)

Cześć Kochani ... od kilku dni stałam się posiadaczką wolnowaru i już to urządzenie przypadło mi do gustu. To wspaniały wynalazek, który sam gotuje za, a Ty spokojnie możesz zająć się innymi rzeczami lub mieć zdrowy, ciepły posiłek po pracy. Do tego nic się nie przypala i wszystko pysznie smakuje.

Wczoraj w mojej kuchni ulatniał się ciepły zapach cynamonu i pieczonych jabłek... było jak u mamy:). Stało się tak, gdyż przygotowywałam mus jabłkowy na zimowe wypieki, Znaczy się mus się sam robił ja tylko obrałam i pokroiłam jabłka. Rezultaty były bardzo pyszne i mała porcja powędrowała dziś do mojej owsianki. Cóż tu więcej opowiadać... zobaczcie sami.



Składniki:

  • około 1,5kg jabłek (ja miałam Bramley, ale inne do gotowania też będą dobre)
  • 2garści niesiarkowanych rodzynek
  • dużo cynamonu
  • 5 łyżek cukru trzcinowego nierafinowanego
  • sok z jednej cytryny aby jabłka nie ciemniały
  • 1 łyżeczka oleju kokosowego
  • około 3/4 szklanki przegotowanej wody
Jabłka obieramy i kroimy na mniejsze kawałki (skrapiamy sokiem z cytryny aby bardzo nie ściemniały).

Rozgrzewamy nasz wolnowar (ja swój ustawiłam na AUTO tzn. 20 minut na dużej mocy a później przechodzi na niską). Na dno dajemy olej kokosowy i łyżkę cynamony. Gdy olej się rozpuści mieszamy z cynamonem. Następnie układamy jabłka, przekładamy rodzynkami, cukrem i cynamonem(delikatnie i równomiernie posypujemy przy każdej warstwie).




Tak przygotowany kociołek przykrywamy i zostawiamy aż się zrobi. Ja poszłam do pracy na około 5 godzin, przyszłam zamieszałam, wyparzyłam słoiki, przełożyłam gorącą miksturę w słoiki i gotowe.

Dzisiejszego ranka natomiast rozkoszowałam się smakiem owsianki przykrytej dużą łychą musu... palce lizać.




Smacznego...

piątek, 11 listopada 2016

Marchewkowa z dynią piżmową i pomarańczą

Coraz bardziej czuć zimę. Krótkie dni, mokro i coraz bardziej szaro za oknem aż czasem z domu się nie chce wychodzić. To co wtedy sprawia nam radość to kubek gorącego napoju, koc i kanapa. Ja mam jeszcze jeden sposób na jesienną/zimową pluchę... rozgrzewające, kremowe zupy w kolorach lata. I właśnie na taką zupę dziś Was zaproszę:).

Pyszna, kremowa, w pięknym złocisto pomarańczowym kolorze ... a co dodać jej może takiego blasku, a otóż kombinacja marchewki z dynią piżmową, bądź dla niektórych batternut squash. Lekko pikantna z nutą kokosa i pomarańczy. Na pewno rozgrzeje nie jedno długie zimowe popołudnie.

Serdecznie polecam:).






 Składniki:
  • 1 dynia piżmowa obrana i pokrojona w kostkę
  • 4 duże marchewki obrane i pokrojone
  • sok z jednej pomarańczy
  • 400ml gęstego mleka kokosowego
  • 1 łyżka oleju kokosowego
  • około 1 szklanki przegotowanej wody (jak macie bulion warzywny to nawet lepiej)
  • kilka ziaren ziela angielskiego
  • liść laurowy
  • 1/2 łyżeczki pokruszonego chili
  • 1/4 łyżeczki cynamonu
  • 1/3 łyżeczki sproszkowanej skórki pomarańczowej (można dać surową)
  • sól i świeżo zmielony pieprz

W dużym garnku rozpuszczamy olej kokosowy następnie dajemy pokrojowe marchewki i dynie. Podsmażmy przez około 4 minut. Wrzucamy liść laurowy, ziele, cynamon, sproszkowaną skórkę pomarańczową i chili mieszamy przez około 1 minutę.

Po tym czasie zalewamy wodą, przykrywamy i gotujemy około 10 minut. Dodajemy mleko kokosowe lekko solimy (ja dałam około 1/2 łyżeczki) i gotujemy kolejne 5 minut. Po tym czasie zupę mielimy blenderem dodajemy sok z pomarańczy, świeżo zmielony pieprz i mieszamy.

Odstawiamy na około 2 - 3 minuty i podajemy. Można lekko posypać pokruszonym chili.




Smacznego...

wtorek, 1 listopada 2016

Jaglanka z bananem i kakao idealna na campingu


Niech sobie wszyscy mówią że camping najlepszy na wiosnę lub w lecie... ja jakoś daję radę i nawet 1 listopada nie straszna mi pogoda. Rano trochę mgliście i ciężko się ze śpiwora wygrzebać ale jak już wstanę to sama energia przychodzi. Kolorowe drzewa, zapach lasu, rześkie powietrze czuje że żyję:). Co się dzieje później:) odpalam kuchenkę i zapach kawy się unosi w powietrzu. Smakuje lepiej niż w domu. A po kawie czas na pyszne śniadanie, które doda mi energii na cały dzień.  

Jedno z moich ostatnio ulubionych to słodka wersja z jaglanką. Pożywna kasza, bogata w błonnik i dobre węglowodany z dodatkiem bananów, rodzynek i kakao to idealne "comfort food on the go" :).
Musicie koniecznie spróbować...




Składniki:
  • 100g kaszy jaglanej ugotowanej wg przepisu na opakowaniu (poniżej opiszę jak ja to robię na campingu);
  • sól
  • łyżka oleju kokosowego;
  • 1/2 łyżeczki cynamonu;
  • 1 łyżka kakao;
  • garść rodzynek
  • 1 banan
  • syrop daktylowy (albo to co macie pod ręką agava, klonowy, miód itd.)

Zaczynamy od ugotowania kaszy. W warunkach domowych tak jak macie na opakowaniu. Ja mam wersję campingową hehe. 100g woreczek kaszy rozcinam i wysypuję do garnka z nieprzywierającym spodem. Zalewam około szklanką wody, solę i gotuję aż woda zupełnie się wygotuje. Kasza zaczyna wtedy lekko przywierać. Dodajemy wtedy olej kokosowy i mieszamy drewnianą łopatką (to co przywarło odchodzi idealnie). Następnie dodajemy cynamon, kakao i rodzynki mieszamy i chwilę gotujemy. Kolej na banana. Kroimy go na drobne plastry i dodajemy do jaglanki. Gotujemy aż zmięknie.



Gotową kaszę przekładamy na talerz polewamy syropem daktylowym i cieszymy się smakiem.




Smacznego...


wtorek, 25 października 2016

Śniadanko w francuskim stylu

Witam wszystkich po długiej przerwie. Fantazje Kulinarne wracają do życia. W okresie jak mnie tu nie było dużo się zmieniło w moim życiu i jakoś nie miałam jakoś motywacji aby dzielić się pysznymi przepisami. Dziś jednak poczułam, że czas to zmienić i oto jestem :). 
A że przygnało mnie do Francji przepis będzie trochę tym zainspirowany. Do tego spedzam czas na campingu w Fontainebleau postanowiłam otworzyć nową serię wpisów "On the go"... Mam nadzieję że wam przypadną do gustu. 
Trochę deszczowo tu mam ale za to grzyby rosną. Wczoraj znalazłam kilka podgrzybków i postanowiłam je wykorzystać i przyrządziłam pyszny omlet na śniadanie...
Aromatyzne grzyby, zioła i przyprawy nadały my charakteru. I nawet na campingu można się poczuć jak w najlepszej restauracji.... 
Zobaczcie sami ;). 


Składniki:
* 3 duże jajka od szczęśliwej kury
* 3 podgrzybki pokrojone w plasterki
* łyżka masła 
* łyżeczka ziół prowansalskich 
* pół łyżeczki słodkiej papryki
* szczypta soli
* suszony pomidorek drobno pokrojony
* ser emmental starty na tarce z drobnymu oczkami
* świeżo zmielony pieprz

Na patelni rozpuszczamy masło, następnie podsmażamy grzybki aż się lekko zrumienią. W między czasie roztrzepujemy jajka widelcem. Doprawiamy ziolami, papryką, pieprzem i solą. 
Tak przygotowaną mnemonic jajeczną wylewamy na patelnię posypujemy suszonymi pomidorkami i serem. Smażymy pod przykryciem, aż góra lekko się zetnie. Delikatnie przekręcamy łopatką na drugą stronę i chwilę smażymy. 
Gotowy omlet przekładamy na talerz posypujemy świeżo zmielonym pieprzem i serwujemy.




Bon Appetit... 

sobota, 11 czerwca 2016

Carrot cake prosto z Yorkshire

Cześć kochani dawno mnie tutaj nie było. Mam nadzieję, że chociaż Was garstka została i czasem jeszcze do mnie zaglądacie:).

Przepisem, który dziś Wam przedstawię, już od dawna chciałam się podzielić. A jest nim ciasto marchewkowe. Dodatkowo zaznaczam, że jest to najlepsze ciasto marchewkowe jakie kiedykolwiek jadłam i pochodzi z samego serca Yorkshire Dales. Małym zbiegiem okoliczności nakłada się na 90 urodzinami królowej Elżbiety, to potraktujmy go jako torcik urodzinowy w iście angielskim stylu:).

Zanim przejdę do tej sekretnej receptury, pokrótce opowiem jak zdobyłam przepis.
A było tak... .
"Parę miesięcy temu ja i Rocky (mój pies) pojechaliśmy zwiedzić Grassington i  jego okolice. Po prawie 4 godzinnym spacerze po łąkach, lasach i pastwiskach postanowiliśmy trochę odpocząć przy kawie i ciastku. Padło na małą kawiarnię na końcu uliczki z dużym napisem DOG FRIENDLY, The Retreat Tearoom. Już od samego progu zostałam pozytywnie zaskoczona. Miska wody dla psa, 3 ciasta bezglutenowe do wyboru, Lavazza i nawet domowe ciastka dla psów.
Padło na moje ulubione ciasto marchewkowe i dużą kawę. Rocky dostał ciacho:). Już od pierwszego kęsa nie mogłam się oderwać. Ciasto było puszyste, delikatne i lekko wilgotne. Nie mogłam uwierzyć że było bezglutenowe. Bez zastanowienia pobiegłam do pana przy ladzie i zapytałam czy to domowe ciasta i czy można dostać przepis. Pan miło odpowiedział, że tak i przyśle do mnie Adel bo to ona jest odpowiedzialna za wypieki. Po krótkiej chwili Adel z przepisem w ręku rozmawiała ze mną o wypiekach bezglutenowych i częstych nie wypałach hehehe. "
No i tak oto stałam się właścicielem tej wspaniałej receptury, którą dziś Wam zdradzę:).

Zapraszam...




Składniki:
  • 155ml oleju kokosowego (w przepisie Adel olej słonecznikowy)
  • 230g mąki bezglutenowej Doves Farm
  • 1 łyż proszku do pieczenia
  • 1 łyż sody oczyszczonej
  • 1,5 łyż cynamonu
  • 1 łyż mielonego imbiru
  • 1 łyż bezglutenowej przyprawy piernikowej
  • 230g cukru muscavado (ja dałam mniej)
  • 260g startej marchewki
  • 50g zmielonych migdałów
  • 50g posiekanych orzechów włoskich
  • 3 jajka od szczęśliwych kur
  • otarta skórka z jednej pomarańczy
W jednej misce mieszamy suche składniki a w drugiej mokre. Jajka roztrzepujemy widelcem. Następnie mieszamy zawartość obu misek i dokładnie mieszamy.
Ciasto przekładamy do przygotowanej formy (ja użyłam silikonową) i pieczemy około 30 do 40 minut w piekarniku rozgrzanym do 170ºC.
Po tym czasie sprawdzamy patyczkiem czy ciasto się upiekło. Studzimy i przygotowujemy lukier.


Składniki na lukier:
  • 1 łyżka masła
  • 8 łyżek cukru pudru
  • sok z połowy cytryny
Wszystko mieszamy mikserem i przekładamy ciasto. Na wierzchy lekko smarujemy i dekorujemy marchewką.





Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...